Opinie / Gowin: Równie daleko nam do PiS jak do LiD
Im bliżej wyborów, tym żwawszy taniec godowy wokół ich zdecydowanego faworyta: Platformy Obywatelskiej. Andrzej Lepper wprost, a politycy LPR po cichu deklarują poparcie dla ewentualnego wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Jarosława Kaczyńskiego. Równie przyjaźni stali się politycy postkomuny - Aleksander Kwaśniewski odkrył naraz, że Donald Tusk jest nadzieją dla Polski. Także premier Kaczyński nagle przestał wykluczać koalicję z Platformą, choć nie byłby sobą, gdyby w następnym zdaniu nie nazwał jej "partią postkomunistyczną" - pisze w "Fakcie" senator PO Jarosław Gowin.